Rząd rusza na wojnę ze spamem
2006-04-04 17:10; Internet; źródło: Gazeta Wyborcza
Rząd proponuje uchwalenie specjalnej ustawy antyspamowej i nadanie uprawnień do ścigania spamerów Urzędowi Komunikacji Elektronicznej.
Antyspamowe koncepcje ministerstwa krytykuje Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji (PIIT) zrzeszająca firmy teleinformatyczne. Izba twierdzi, że w ogóle nie ma potrzeby uchwalania specjalnej ustawy antyspamowej. W proponowanych przez MTiB rozwiązaniach nie podoba się jej m.in. możliwość, by Inspekcja Telekomunikacyjna miała prawo kontroli pomieszczeń,w których zidentyfikowano źródło spamu. PIIT uważa też, że natychmiastowe karanie domniemanych spamerów mandatami może prowadzić do nadużyć i pomyłek, w sytuacji gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga dużej wiedzy technologicznej. Izba określa jako "wysoce dyskusyjne" proponowane rozszerzenie definicji spamu na informacje polityczne, religijne, okienka pop-ups i in. Przedstawiciele PIIT podkreślają także, że 80-90 proc. spamu trafiającego do polskich internautów pochodzi z zagranicy, najczęściej z serwerów ulokowanych w państwach - jak czytamy w opinii - "poza kontrolą demokratycznych służb specjalnych". Piszą, że istnieje wiele metod technicznych (np. specjalne oprogramowanie antyspamowe) do indywidualnego zabezpieczenia się przed spamem.
Antyspamowe koncepcje ministerstwa krytykuje Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji (PIIT) zrzeszająca firmy teleinformatyczne. Izba twierdzi, że w ogóle nie ma potrzeby uchwalania specjalnej ustawy antyspamowej. W proponowanych przez MTiB rozwiązaniach nie podoba się jej m.in. możliwość, by Inspekcja Telekomunikacyjna miała prawo kontroli pomieszczeń,w których zidentyfikowano źródło spamu. PIIT uważa też, że natychmiastowe karanie domniemanych spamerów mandatami może prowadzić do nadużyć i pomyłek, w sytuacji gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga dużej wiedzy technologicznej. Izba określa jako "wysoce dyskusyjne" proponowane rozszerzenie definicji spamu na informacje polityczne, religijne, okienka pop-ups i in. Przedstawiciele PIIT podkreślają także, że 80-90 proc. spamu trafiającego do polskich internautów pochodzi z zagranicy, najczęściej z serwerów ulokowanych w państwach - jak czytamy w opinii - "poza kontrolą demokratycznych służb specjalnych". Piszą, że istnieje wiele metod technicznych (np. specjalne oprogramowanie antyspamowe) do indywidualnego zabezpieczenia się przed spamem.



