Inowrocław: policja wkracza do internautów
2006-03-17 14:01; Inne; źródło: Gazeta Wyborcza
Wiceprezydent Inowrocławia wymusza haracze od firm, a kto nie zapłaci, to wynocha z miasta - tej treści informacje na forum internetowym zakończyły się śledztwem, po którym policja wkroczyła do domów anonimowych dotąd internautów i zarekwirowała im komputery.
Inowrocławska policja trzymała sprawę w najściślejszej tajemnicy, żeby nie spłoszyć internautów. Wszystko zaczęło się w styczniu, gdy na stronie inoonline.pl ukazała się seria komentarzy pod adresem wiceprezydenta Inowrocławia Jacka Olecha. - Właśnie podziękowałem za współpracę pewnej firmie transportowej, która notorycznie łamała przepisy. Ktoś wpadł w szał i zaczął mnie opluwać w sieci. Nie wytrzymałem - mówi Olech. - Rekwirowanie komputerów w podobnych sprawach jest normalną praktyką, choć nieczęsto spotykaną. Bo podobnych przypadków w całej Polsce jest niewiele. A w województwie kujawsko-pomorskim będzie to pierwsza tego typu sprawa - mówi Zbigniew Urbański z biura prasowego Komendy Głównej Policji w Warszawie. Nie wyklucza się w najbliższych dniach rewizji w domach innych osób. Sprawa prowadzona jest z paragrafu 212 kodeksu karnego.
Inowrocławska policja trzymała sprawę w najściślejszej tajemnicy, żeby nie spłoszyć internautów. Wszystko zaczęło się w styczniu, gdy na stronie inoonline.pl ukazała się seria komentarzy pod adresem wiceprezydenta Inowrocławia Jacka Olecha. - Właśnie podziękowałem za współpracę pewnej firmie transportowej, która notorycznie łamała przepisy. Ktoś wpadł w szał i zaczął mnie opluwać w sieci. Nie wytrzymałem - mówi Olech. - Rekwirowanie komputerów w podobnych sprawach jest normalną praktyką, choć nieczęsto spotykaną. Bo podobnych przypadków w całej Polsce jest niewiele. A w województwie kujawsko-pomorskim będzie to pierwsza tego typu sprawa - mówi Zbigniew Urbański z biura prasowego Komendy Głównej Policji w Warszawie. Nie wyklucza się w najbliższych dniach rewizji w domach innych osób. Sprawa prowadzona jest z paragrafu 212 kodeksu karnego.



